Współczesny charakter miejscowej przyrody ukształtował w dużej mierze człowiek, który pojawił się na tej ziemi jeszcze w czasach przedhistorycznych. Na najstarszy, aczkolwiek nie całkiem pewny jego ślad natrafiono u schyłku paleolitu, tj. ok. 8-10 tys. lat temu. Ludność ówczesna nie znała jeszcze hodowli ani uprawy roli i zajmowała się głównie łowiectwem, rybołówstwem i zbieraniem tego, co dostarczała otaczająca przyroda. Kilka tysięcy lat później - w okresie mezolitu - pojawiły się w Kotlinie Sądeckiej następne ludy koczownicze. I wreszcie, w tzw. III okresie brązu, ok. 1200 lat p.n.e., Kotlina Sądecka została skolonizowana przez prasłowiańską ludność kultury łużyckiej, prowadzącą rolniczy tryb życia. Ludność ta trudniła się już hodowlą bydła, garncarstwem i tkactwem. W uprawie znajdowały się jęczmień, pszenica, owies, proso, bób, groch, soczewica i in. Surowiec do sporządzania narzędzi sprowadzano z doliny Wagu, korzystając z ważnego szlaku komunikacyjno-handlowego wiodącego doliną Dunajca. O intensywności tych kontaktów świadczą liczne znaleziska archeologiczne w Biegonicach, Starym Sączu, Marcinkowicach i wielu innych miejscowościach. Na przełomie epoki brązu i żelaza ok. 650 lat p.n.e. pojawiła się w dolinie Dunajca jeszcze jedna fala ludności łużyckiej. Pozostawiła ona po sobie ślady na dużych stanowiskach kultury w Marcinkowicach, Podegrodziu, Maszkowicach i Zabrzeżu. Powstały też wtedy nowe osady w Kurowie, Zabełczu, Białej Wodzie i w Nowym Sączu. Rozwój hodowli i uprawa roli przyczyniały się do znacznej zamożności ludności. Z niewiadomych przyczyn - z końcem okresu rzymskiego - nastąpiło załamanie gospodarcze, które trwało aż do przełomu VII i VIII w. W IX w. Sądecczyzna znalazła się w obrębie potężnego państwa Wiślan, odgrywając w nim zapewne niepoślednią rolę. Z tego okresu znane są trzy wielkie grody: Chełmiec, Marcinkowice i Naszaco-wice. Ten ostatni pełnił prawdopodobnie rolę lokalnej stolicy. Centralną pozycję Naszacowice utraciły dopiero w X w., gdy Sądecczyzna weszła w skład państwa Piastów, a na obszarze dzisiejszej wsi Podegrodzie powstał nowy ośrodek władzy. Warto podkreślić, że wszystkie grody i grodziska Ziemi Sądeckiej skupiały się w otoczeniu Kotliny Sądeckiej, gdzie też najwcześniej powstały nowe antropogeniczne biocenozy z charakterystycznym niekiedy zestawem gatunków roślin i zwierząt. Stąd też w większości rozeszły się po okolicy pierwsze gatunki synantropijne stale towarzyszące człowiekowi, jak rdest ostrogorzki, komosa wielkolistna, chaber bławatek, mysz domowa, wróbel i skowronek polny. Najsilniejszy wpływ człowieka zaznaczył się dopiero od X w., gdy w Sądecczyźnie uformował się silny ośrodek administracyjny, powstała kasztelania, a nowo założone liczne osady książęce i skupiska osadnicze wykroczyły poza teren Kotliny. Na ten szczególny okres w dziejach regionu przyjdzie nam zwracać uwagę jeszcze wielokrotnie. Ziemia Sądecka słynie z bogatego i zróżnicowanego folkloru. Zawdzięcza go kilku grupom etnicznym. Podgórską część tej ziemi zamieszkują Lachy Sądeckie. Grupę tę charakteryzuje piękny ubiór i swoista kultura obrzędowa. W najczystszej postaci kultura Lachów utrzymała się w okolicach Podegrodzia i Przyszo-wej. Mężczyźni ubierają się tutaj w długie granatowe kaftany, bogato wyszywane wiązkami kwietnymi, i granatowe spodnie zwane błękiciami, zdobione lampasami i pięknie wyszywanymi sercami umieszczonymi na przodzie. Całości męskiego stroju dopełniają szeroki skórzany pas i kapelusz zdobiony przewiązką lub rogatywka, bogato haftowana koszula oraz buty „karbioki". Nie mniej barwnie ubierają się kobiety. Spódnice mają kwieciste i szerokie, częściowo zasłonięte koronkową zapaską, gorsety czarne i aksamitne, zdobione barwnymi bukietami i pasami wyszywanymi szklanymi paciorkami. Na głowach najchętniej noszą kwieciste chustki. Okolice Łącka zamieszkują górale łąccy, zajmujący pośrednie miejsce między Lachami Sądeckimi a bardziej na południu mieszkającymi góralami kamienicko-tylmanowskimi, którzy już bezpośrednio nawiązują do górali pienińskich i podhalańskich. Górale łąccy noszą spodnie z białego lub brązowego sukna, zdobione motywami pośrednimi pomiędzy sercami podegrodzkimi a parzenicami podhalańskimi, i długie, białe lub brązowe gurmany haftowane w serca i rycerskie węzły. Szczególnie kolorowo ubierają się kobiety. Noszą one gorsety podobne w kroju do podhalańskich, również wiązane czerwoną wstążką i zdobione bukietami kolorowych kwiatów wyszywanych szklanymi paciorkami. Do tego dochodzą kwieciste, wełniane spódnice, a na głowach równie kwieciste chustki zdobione frędzlami. Mówiąc o Ziemi Sądeckiej, warto wspomnieć jeszcze o jednym regionie etnicznym - Łemkowszczyźnie. Obejmował on środkową i górną część dorzecza Kamienicy Nawojowskiej oraz dolinę Popradu od Leluchowa po Piwniczną. W dolinie Grajcarka, należącej do dorzecza Dunajca, mieszkali Rusini Szlachtowscy. Ludność łemkowska ukształtowała się w wyniku wymieszania w XV i XVI w. autochtonicznej ludności z napływowym ludem pochodzenia wołoskiego i ruskiego. Łemkowie mieszkają obecnie na terenach województw zachodnich i północnych Polski, część spośród nich wyemigrowała po wojnie do Związku Radzieckiego. Pozostało po nich wiele świadectw ich bogatej kultury w postaci swoistego budownictwa ludowego i licznych malowniczych cerkiewek. Najbardziej znanym reprezentantem kultury łemkowskiej był po wojnie malarz ludowy - Nikifor. Tereny opuszczone przez Łemków zajęli głównie Lachy Sądeckie. W celu zapoznania się z kulturą etniczną regionu sądeckiego gorąco zachęcamy czytelników do zwiedzenia Muzeum i Skansenu Nowosądeckiego, Muzeum w Starym Sączu i Muszynie oraz Izby Regionalnej w Podegrodziu. Jak już wspominaliśmy, przez Sądecczyznę od najdawniejszych czasów wiodły ważne szlaki handlowe. W XIII w. obok już istniejącego od dawien dawna szlaku powstał nowy, zwany krakowsko-ko-szyckim, który z północy prowadził doliną Dunajca do Starego Sącza, gdzie rozdzielał się na dwa ramiona. Jedno w dalszym ciągu biegło doliną Dunajca do Starej Wsi, a następnie przez Lewoczę do Koszyc, drugie - doliną Popradu doprowadzało do Piwnicznej, a stąd do Lubowli i dalej na Węgry. Przez Sądecczyznę przebiegała także tzw. droga bardiowska. Prowadziła ona z Tylicza do Nowego Sącza doliną Kamienicy Nawojowskiej lub do Grybowa doliną Białej, skąd jedno ramię wiodło do Nowego Sącza przez dolinę Strzy-lawki, drugie - przez Bobową i Gromnik do Zakliczyna. Istniał wtedy także szlak prowadzący z Nowego Sącza do Sandomierza. Ważnych tych traktów handlowych strzegły, począwszy od XIII w., liczne zamki zakładane w miejscach szczególnie dogodnych do obrony. Niewiele jest jednak pozostałości z owego okresu, zbyt bowiem burzliwa była przeszłość tej ziemi. Do chwili obecnej zachowały się jeszcze ruiny zamków w Muszynie, Rytrze, Nowym Sączu, Rożnowie, Wytrzyszczce i Czchowie. Stałymi mieszkańcami tych szacownych murów są dzisiaj tylko sowy i nietoperze. Była niegdyś Ziemia Sądecka terenem penetracji poszukiwaczy metali i złota. Działali oni koło Barcic, Rytra, Muszyny, Łącka i Tylmanowej. Obecnie zostały po nich tylko nieliczne sztolnie rozsiane wśród gór i nazwy, jak np. dolina Złotego Potoku koło Tylmanowej lub Złockie koło Muszyny. Ostatecznie jednak nie złoto, lecz wody mineralne stały się wielkim bogactwem Ziemi Sądeckiej. Tryskają one obficie w dolinach Popradu i jego dopływów, a także u podnóży południowo-zachodnich stoków pasma Radziejowej. Są to różnego rodzaju szczawy. Najbogatsze i najbardziej różnorodne źródła występują w Krynicy, która z tej racji nosi miano „Perły Uzdrowisk Polskich". Najcenniejsze właściwości lecznicze ma szczawa wodoro-węglanowo-sodowo--jodkowa z zawartością chlorków, znana pod nazwą „Zubera". Wody tego typu uzyskiwane są z czterech odwiertów, z których najpłytszy „Zuber II" sięga 670 m głębokości, a najgłębszy „Zuber III" -919 m. Ponadto występuje tutaj kilkanaście innych zdrojów o różnych właściwościach leczniczych: „Zdrój Główny" czerpany z głębokości 2 m, „Jan", „Józef, „Mieczysław", „Tadeusz", „Słotwin-ka" oraz osiem odwiertów. Drugim sławnym, chociaż znacznie mniejszym uzdrowiskiem Ziemi Sądeckiej jest Żegiestów Zdrój, gdzie w 1846 r. Ignacy Medwecki odkrył pierwsze źródła, znane już wcześniej ludności miejscowej. Miejscowość ta swą sławę zawdzięcza płytko ujętemu źródłu „Anna", które zawiera najsilniejszą w Polsce szczawę żelazistą, oraz zdrojom „Andrzej", „Żegiestów II", „Zofia I" i „Zofia II". Trzeci ważny ośrodek to Muszyna ze Szczawnikiem i Złockiem. W Muszynie znane są zdroje „Milusia", „Piotr" i „Antoni", czerpane z ponad 100 m głębokości, oraz płytkie ujęcia „Anna", „Grunwald", „Wapienne". W Złockiem wodę uzyskuje się z trzech głębokich odwiertów. Występuje tu również woda typu „Zuber". Nieco mniej znana jest Piwniczna, której znaczenie jako uzdrowiska datuje się dopiero od 1931 r. Znajdują się tutaj dwa ujęcia głębokie i jedno płytkie, znane pod nazwą „Piwniczanki". A przecież nie jest to całe bogactwo Sądecczyzny. W Tyliczu znanych jest 18 źródeł, występujących głównie wzdłuż potoku Bradowiec i nad Muszynką, w Powroźniku - 13, między Milikiem a Jastrzębikiem - 21 źródeł. Doskonałe szczawy występują także w Wierchomli 5 źródeł, Łomnicy 12 źródeł i w Głębokiem zdrój „Kinga". W Beskidzie Sądeckim, chociaż już poza terenem Sądecczyzny, znajduje się uzdrowisko Szczawnica-Krościenko, zasobne w słone szczawy alkaliczne o różnorakim zastosowaniu. Obecnie eksploatowane są tutaj „Stefan II", „Magdalena", „Jan", „Józefina II". Sądecczyzna jest też ważnym krajowym ośrodkiem sadowniczym, co zawdzięcza sprzyjającym warunkom klimatycznym. Rośnie tu prawie 1,5 min drzew owocowych, głównie jabłoni i śliw. Każdego roku w okresie kwitnienia sadów organizowane są w największych centrach sadowniczych - Łącku i Tęgoborzu - „Święta Kwitnącej Jabłoni", będące przeglądem kulturalnych i gospodarczych osiągnięć regionu. Warto odwiedzić też strony: Ben 10 Download | sklep bhp | ośrodki konferencyjne | apartament Wrocław wynajem | Wrocław Bristol | riwiera turecka